O projekcie

W niedzielę 31 sierpnia 2014 roku Stowarzyszenie Polka Potrafi.pl oraz Something Special - Event & Wedding były organizatorem Miasteczka Zdrowia.
Była to specjalnie przygotowana strefa, w której dzieci i dorośli dowiadywali się jak dbać o zdrowie. Dzieci uczyły się robić opatrunki w szpitalu dla pluszaków oraz poznawały zasady pierwszej pomocy, zdrowej diety, zajęcia fitnessu i tańca. Panie mogły posłuchać o profilaktyce raka piersi, chustonoszenu i skorzystali z bezpłatnych badań mammograficznych.
Wszyscy mieli okazję zrobić coś dla innych!
Przez sześć godzin trwała zbiórka pozyskiwania potencjalnych dawców komórek macierzystych organizowana przez Fundację DKMS w ramach wspólnej walki przeciw białaczce.
Rejestracja w banku dawców szpiku to deklaracja uratowania komuś życia
Znalezienie "genetycznego bliźniaka" dla osoby chorej jest bardzo trudne. Im więcej osób zgłosi chęć pomocy, tym większa szansa na uratowanie komuś życia na całym świecie.
W Polsce zarejestrowanych jest już ponad 600 tys. dawców. Dlaczego ważne, żeby ta liczba wciąż rosła? - Im więcej zarejestrowanych dawców tym większa szansa, że znajdzie się osoba, która ma identyczny genotyp z tym, którego potrzebujemy. To jest tak zwana zgodność 10/10. Niestety znalezienie jej to prawdopodobieństwo 1:25000, a jeśli chory ma nietypowy kod DNA to nawet jeden do kilku milionów - mówi Mateusz Łachacz Młodszy Koordynator ds. Rekrutacji Dawców, Fundacja DKMS, Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska.
Nie trzeba wiele, żeby być dawcą
Dawcą może być każda osoba ogólnie zdrowa, bez uzależnień, która ukończyła 18 lat, ale nie przekroczyła 55 roku życia i waży więcej niż 50 kilogramów. Należy jednak pamiętać, że rejestrując się w wieku 20 lat możemy otrzymać telefon z fundacji gdy mamy lat 40. Nasze zgłoszenie ważne jest do momentu, gdy ukończymy 60 rok życia.
- To musi być świadoma decyzja. Dawca musi wiedzieć, że rejestruje się dla wszystkich potrzebujących na całym świecie.  Niedawno  jedna z chorych osób w Polsce, pani Marzena, znalazła dawcę w Brazylii. I był to jej 100% genetyczny bliźniak! - opowiada Mateusz Łachacz.
Przeszczepu szpiku kostnego wymagają osoby, które cierpią na nowotwór krwi, czyli nowotwór, który atakuje samą krew, szpik kostny i układ limfatyczny. To może być białaczka, chłoniaki złośliwe, zespoły mieloproliferencyjne, nienowotworowe zespoły uszkodzeń szpiku, takie jak ciężka niedokrwistość aplastyczna, zaburzenia krwinek czerwonych i granulocytów, ciężkie, wrodzone niedobory odporności u dzieci. Na całym świecie co 4 minuty  ktoś otrzymuje informację, że jest chory na raka krwi, a co 10 minut umiera z tego powodu. I tylko w jednej trzeciej przypadków udaje się znaleźć dawcę wśród kogoś z rodziny.
"Dla ciebie to 5 minut, dla kogoś całe życie"
Właśnie tyle trwa rejestracja na potencjalnego dawcę komórek macierzystych.

- Pobieramy wymaz z wewnętrznej strony błony śluzowej policzka, pocierając specjalną pałeczką przez jedną minutę. Na podstawie tej próbki badany jest krótki odcinek, informacja kodu genetycznego, czyli tak zwane typowania antygenów HLA. Te dane trafiają do bazy ogólnoświatowej - wyjaśnia Koordynator ds. Rekrutacji Dawców. Gdy gdzieś na świecie chory będzie miał genotyp zbliżony od naszego, możemy spodziewać się telefonu i dalszych bardziej szczegółowych badań. Ideałem jest gdy nasz kod DNA jest identyczny z tym, który posiada chory. Jeśli zgodność jest mniejsza, wówczas lekarz i klinika decydują, czy może dojść do przeszczepu.

Ratując życie, nie narażamy własnego
Są dwie metody pobrania komórek macierzystych od dawcy: z krwi obwodowej i z talerza kości biodrowej.  -  Ludzie boją się, że ratując komuś życie narażamy własne, a to nieprawda. Często spotykam się również obawą, że szpik pobierany jest z rdzenia kręgowego. Nic bardziej mylnego. Tak naprawdę bycie dawcą nic nie kosztuje, to tylko nasz czas, a możemy dać komuś życie. W Polsce przez 5 lat działalności Fundacji udało się uratować około 1300 osób. Dlatego tak bardzo ważne są wszelkie akcje edukacyjne na ten temat -  uważa Mateusz Łachacz.
"Właśnie taka idea nam przyświecała i zmotywowała do zorganizowania  akcji. Obok możliwości pozyskania kolejnych dawców przede wszystkim edukacja i zwiększenie świadomości społecznej. Być może właśnie szpik oddany na zorganiowanym przez nas wydarzeniu uratuje jakieś ludzkie istnienie" - mówi Ewelina Pietrzak z Something Special.
"Jesteśmy ogromie zbudowane jak wiele osób odpowiedziało na nasz apel i  zdecydowało nam się bezpłatnie pomóc, poświęcając swój wolny czas i energię. Bardzo im za to dziękujemy!  Głęboko wierzymy, że wszystko co damjemy, kiedyś do nas wróci i to z podwójną mocą" - dodaje Katarzyna Jarzębowska ze Stowarzyszenia Polka Potrafi.pl
A jakie atrakcje czekały w Miasteczku Zdrowia
Pokazy ratownictwa medycznego, które poprowadzą doświadczeni ratownicy z Międzynarodowego Stowarzyszenia Służb Ratowniczych.
Stoisko Piersi w SPA, czyli edukacja jak samodzielnie badać piersi
Chustonoszenie, czyli jak prawidłowo wiązać chustę aby dziecko było bezpieczne pokazała doula Kama Papińska.
Talerz pokus zaprosił na smaczne i zdrowe przysmaki.
Można było wziąć udział w maratonie  tańca brzucha, który poprowadziła Barbara Ilczuk.